Podjadasz w nocy? Możesz cierpieć na Zespół Nocnego Jedzenia

Ciekawa jestem czy znasz ten schemat… 

Wstajesz wcześnie rano, jak zwykle zaspana i zabierasz się za codzienne obowiązki. Dla części z Was będzie to pędem przygotowanie się do pracy, dla innych codzienny rytuał przygotowania posiłku dla męża i dzieci, potem pozostałe zajęcia jak pranie, prasowanie i mycie okien oraz zabawa z potomstwem. Ciągle w biegu, bez chwili dla siebie masz wrażenie, że świat o Tobie zapomniał ale dlaczego ma pamiętać skoro Ty sama już przestałaś zwracać na siebie uwagę.. do tego stopnia, że nie zorientowałaś się kiedy minął cały dzień a Ty nie włożyłaś kompletnie nic do ust. Nic, bo po drodze pojawiła się słodka kawa, dojedzone po dziecku paluszki i ciastko oraz szybka kanapka w locie. Niby nic konkretnego ale kalorie się nabijają do dziennego limitu.

Jednak Ty nadal żyjesz w przekonaniu, że nie zjadłaś żadnego posiłku. Kładziesz dziecko spać lub wracasz po całym dniu pracy i wreszcie masz chwilę dla siebie. Wymarzony relaks. Siadasz na kanapie i pierwsze co przychodzi Ci do głowy to chęć na zjedzenie wreszcie normalnego posiłku. W tym celu wybierasz się do kuchni i urządzasz cały rytuał przygotowania posiłku, który potem zjadasz. I to jest oczywiście najbardziej optymistyczna wersja. Bo Ty wcale tak nie robisz. Siadasz na kanapie, jesteś głodna więc sięgasz po ciasteczka, przekąski słone lub orzeszki. Co jakiś czas urządzając sobie spacerki do lodówki po coś konkretniejszego. Może kabanosik? Kanapka z serem, szynką i majonezem? Jakaś parówka. O wiem! A może pierogi lub naleśniczki? Liczba produktów, które zjadłaś wieczorem robi się coraz dłuższa a Ty, aby magia relaksu zadziałała bardziej, popijesz swoją kolację różowym słodkim winkiem przy romantycznej komedii, którą oglądacie razem z mężusiem. Tylko Twoja figura już nie jest romantyczna. A jedyna komedia w Twoim życiu to Twój sposób żywienia.

Ulubione jeansy leżą w szafie i cierpliwie czekają aż otrząśniesz się po ciąży. Minęło już kilka lat a liczba nadprogramowych kilogramów po porodzie nadal rośnie i Ty nadal zrzucasz odpowiedzialność na fakt, że to wszystko wina ciąży. To wtedy przytyłaś a po porodzie nie udało Ci się tych kilogramów zredukować. I mogłabym Ciebie zrozumieć. Ale nie chcę Ciebie usprawiedliwiać. Chcę żebyś wiedziała, że coś z tym możesz zrobić….

Jeżeli spodobał Ci się ten materiał i chcesz wiedzieć, jak nasz dietetyk może Ci pomóc w starciu z nocnym podjadaniem to koniecznie kliknij “Zespół nocnego podjadania cz.2” a link przekieruje Cię do kolejnej części tego artykułu…

Tymczasem zachęcamy Cię do odebrania 3 z 12 BEZPŁATNYCH przepisów w wersji FIT na: – pierogi orkiszowe z kapustą i grzybami, – serniczki z musem malinowym, – pierniczki orkiszowe

Jeśli odżywiacie się zdrowo i chcecie wzbogacić swój stół wigilijny to te 3 przepisy są obowiązkowe!:) KLIKNIJ TUTAJ

Opublikowane w Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *