Ćwiczę, ale nie chudnę…

Wbrew powszechnie panującej opinii odchudzanie to nie tylko ujemny bilans energetyczny. Proces odchudzania zachodzi w wielu wymiarach pozostających ze sobą w skomplikowanych zależnościach. Najważniejsze spośród nich to wymiar fizyczny, czyli zmiany w składzie, proporcjach i wymiarach fizycznych ciała, wymiar fizjologiczny, niezwykle ważny związany z układami wewnętrznymi ciała m.in.wewnątrzwydzielniczym, nerwowym czy pokarmowym, wymiar psychologiczny, a nawet społeczny czy estetyczny.

Trzeba pamiętać, że nawet jeśli sami świadomie lub nie działamy na szkodę naszego organizmu, to nasz mózg robi wszystko, co jest możliwe żeby utrzymać nas przy życiu w celu… przedłużenia gatunku. Nieważne jak niekorzystne warunki stworzymy mózg i tak będzie dążył do stworzenia stanu homeostazy, czyli stanu możliwie bezpiecznego i zrównoważonego. Jeśli taki stan równowagi powstał w sytuacji złej diety, braku aktywności, nadwagi etc. wzrost aktywności, trening i dieta uruchamiają całą lawinę zmian w organizmie i nasze ciało potrzebuje czasu żeby osiągnąć nowy stan równowagi w nowych warunkach.

Nie sposób w krótkim artykule omówić wszystkich tych złożonych problemów ale ważna jest konkluzja do której tak czy inaczej one prowadzą – odchudzanie to nie tylko ujemny bilans energetyczny i utrata wagi ale bardzo skomplikowany proces zmian fizycznych, biologicznych, chemicznych, psychicznych, które u każdego mogą odbywać się w innym tempie i z inna dynamiką. Nie zawsze efekt utraty wagi będzie widoczny od razu.

Wiele osób nie widząc efektu treningu i diety w postaci szybkiego spadku wagi traci motywację i wiarę w sukces swojej zmiany, co często skutkuje powrotem do dawnego stylu życia. Szczęście mają te osoby, które korzystają z usług trenerów personalnych i dietetyków, bo maja wsparcie i motywację do kontynuowania procesu zmiany. Prawda jest taka, że zwiększenie aktywności fizycznej i wprowadzenie zdrowej, zbilansowanej diety zawsze!!! doprowadzi do utraty wagi, poprawy zdrowia i samopoczucia tyle, że proces ten wymaga czasu i konsekwencji (wyjątkami mogą być przypadki związane z różnymi chorobami, szczególnie związanymi z układem hormonalnym).

PAMIĘTAJCIE!

Jeśli trenujecie i pilnujecie diety, a wasza waga nie spada – nie załamujcie się i nie poddawajcie, dajcie sobie trochę więcej czasu, a efekty was na pewno zadowolą! 🙂

Pamiętajcie również, że trenując spalacie tkankę tłuszczową i równocześnie budujecie mięśniową, a mięśnie w tej samej objętości są cięższe od tłuszczu. Mierzcie obwody ciała, a przekonacie się, że choć waga nie spada to wasze wymiary są mniejsze.

Opublikowane w Blog